TubeNews – Stuu, Littlemoonster, Blowek i inne gwiazdy Youtuba. – Kto to czyta?

Złośliwiec

Written by:


TubeNews

Jeżeli obserwujesz mój fanpage, do czego gorąco zachęcam, prawdopodobnie widziałeś, drogi czytelniku, że zakupiłem egzemplarz „TubeNews”… Dalej żałuję tych zmarnowanych czterech złotych.

„TubeNews” to gazetka skupiająca się przede wszystkim na polskich Youtuberach i ich kanałach… Dla, tych co nie mają Internetu oczywiście. W sumie to jest to samo, co „Bravo” tylko, że o innych „celebrytach”.


Co znajdziemy w środku? Zanim kupiłem „TubeNews”, myślałem, że w środku znajdę informację o nowych filmach na Youtube. Trochę się pomyliłem, ale o tym zaraz. Od razu po otwarciu, na pierwszej stronie, ten dwumiesięcznik informuje nas (mały druczkiem of course), że: „Wydawnictwo zastrzega sobie możliwość zmiany prezentowanych nagród na inne o tej samej funkcji i tej samej wartości, jeżeli realizacja nagród prezentowanych jest niemożliwa”. – Trochę lipa. Poza tym nie zwracają niezamówionych materiałów.
Redakcja zaszczyciła mnie, między innymi, gówno wartym poradnikiem, jak się wybić: w szkole, w paczce i na Youtube. Na stronie szóstej – tak, dobrze widzicie, liczby zapisuje się słownie, co w tej gazetce nie występuje – Karolek (ten od oszukiwania widzów na stronie z kluczami – losowe granie.pl) radzi początkującym twórcom, żeby skupiali się nad jednym materiałem, niż na wrzucaniu na kanał mnóstwa średniej lub słabej jakości filmów – i to jest dobra, chociaż oczywista porada. Dalej mówi, żeby podsyłać swoje filmy ulubionym twórcą: „Jeżeli zobaczy, że jest dobra jakość […] to na pewno Ci pomoże” – a to już gówno prawda. Najwięksi Youtuberzy – bo o nich jest „TubeNews”- „nie mają czasu” odpisać na komentarze widzów, a co dopiero kogoś polecić. No chyba że znajomych lub krewnych.
Z kolei, żeby wybić się w szkole, trzeba mieć dobre wyniki na testach. Przynajmniej tak jest napisane przy zdjęciu Littlemoonster96.



Na ósmej stronie masa zdjęć i wywiad z Naruciakiem (ten od Condon challenge – tak tylko przypominam) aż na trzy pytania.

Kolejne strony to garść informacji o „5 sposobów na…”, coś o nazwie „Podkradnij ich look” – gdzie vlogerki modowe (zaraza) pokazują paskudne ciuchy. Poważnie, gdybym był dziewczyną, ubrałbym może ze trzy rzeczy z tych pokazanych. Ale każdy ma swój gust – jedni dobry, inni gówniany (żart oczywiście 😉 ). Od mody wracamy do zwykłych vlogów. Wywiad z Krzysztofem Gonciarzem. Ehh… Pytania nawet sensowne, ale myślałem, że Krzysiu celuje w zgoła inną grupę odbiorców, aniżeli czytelników „TubeNews”.

Strona szesnasta: artykuł o pięciu najlepiej wytatuowanych Youtuberach. Nie wiem, po co pisać o kryminalistach w gazetce dla dzieci – bo przecież każda osoba z tatuażami kryminalistą jest, tudzież była. A no i jeszcze występuje tutaj Zuzanna Borucka aka Banshee aka SzalonaZuzia, która ponoć ma depresję i nigdy nie chciała być sławna… Ale to numer na sierpień – wrzesień, to wtedy jeszcze pewnie nie miała i chciała być sławna 🙂

No i najlepsza część! Plakaty z Youtuberami! Blowek lof <3


A po nich reklama zabawek „Nerf”.

Następnie kilka słów o sieciach partnerskich – „idm” oraz „talent media”. W zasadzie w dwóch kolumnach napisane to samo tylko z innymi nazwami.  Czy to dobre dla początkujących twórców? Szczerze nie mam pojęcia. Z żadną nigdy nie współpracowałem i raczej się na to nie zanosi. Słyszałem trochę nieciekawych rzeczy o jednej, ale tej konkretnej nie ma w tym numerze. A przynajmniej nie w sekcji z poradami odnośnie sieci partnerskich.

Porady #sprzęt i gadżety
Moim zdaniem najbardziej rzeczowy artykuł w tej gazecie i jednocześnie najbardziej pomocny. Zanjduje się tutaj większość rzeczy, na które początkujący twórca powinien zwrócić uwagę – oczywiście od strony technicznej. Sam o tym, że do nagrywania warto zainwestować w pianki akustyczne, dowiedziałem się parę miesięcy temu. Plus dla „TubeNews”.
Inną kwestią jest to, kto sponsoruje ten tekst. Jeszcze młodzież pomyśli, że Mediakraft to dobra sieć partnerska… Aż się wzdrygnąłem. Ale dzisiaj nie o tym.

Zauważyłem, że w tej gazetce po dobrym/w miarę dobrym artykule, musi być chłam. Stuu aka Polski Pingwin (ten od ruchania matek, zamykania co chwile kanału, Minecrafta i Condon challenge) ocenia jakichś mniejszych twórców! Albo raczej patrzy na główną stronę kanału, daje fotkę z napiętym bickiem i resztę zostawia redakcji. W sześciu na ośmiu „ocenach” piszą coś o miniaturkach. W jednej promują gościa, który, cytuję: robi z siebie idiotę w piątki i niedzielę wieczorem, a raz napisali, że kanał jest fajny. Dałbym się zabić za taką ocenę…

I znowu sinusoida idzie w górę. Całkiem przyjemny tekst o kanałach… rodzinnych? Nie wiem jak mam to inaczej nazwać. Opowiada o kanałach „Adam i tata” i „O matko i córko” (druga nazwa bardzo dobra, kiedyś chyba nawet coś u nich obejrzałem). Ale wstawka z Blowkiem i Dubielem (tym trzecim od Condon challenge) trochę psuje. Niemniej tekst przybliża te dwa pierwsze kanały osobom, które jeszcze ich nie znały.

Cztery kolejne strony opowiadają o dwóch Youtuberach, których w ogóle nie znam (i chyba nie chce poznawać).

Dalej wakacje z Youtuberami, czyli meet up, regaty i obóz z Cybermarianem. No i milion zdjęć.



Na sam koniec redaktorzy z „ApyNews” ułożyli „Top 8 wakacyjnych wypadów”. Szkoda, że słowem nie wspomnieli o Gonciarzu, który w wakacje odwiedził między innymi Amerykę i Koreę. Ale patrząc po zdjęciach tych redaktorów, mogę zrozumieć priorytet dodania tutaj Littlemoonster i jej zdjęcia w stroju kąpielowym. Ale spokojnie, kiedyś wyrosną z podniecania się na widok skąpo ubranych dziewczyn w Internecie. Taki wiek.

Jak nietrudno się domyślić – sam wiedziałem o tym jeszcze przed kupnem – nie jestem targetem tej gazetki. A raczej osoby w moim wieku nim nie są. „TubeNews” jest skierowany głównie do dzieci w wieku maksymalnie trzynastu lat (nie sądzę, by ktokolwiek starszy to kupował). Bardzo proszę, abyście zapamiętali ten wiek czytelników, bo za tydzień się do tego odniosę.
Patrząc z perspektywy dziecka, gazetka może być mega, super, wow, kocham cię Rezi, ale z mojej jest to tylko marnowanie papieru, pieniędzy i czasu, przeznaczonego na czytanie. Trzy w miarę ciekawe artykuły w tyj tylko jeden jakkolwiek pomocny na 46 stron to trochę słabo. A nawet bardzo. Poza tym, głównym aspektem każdej z tych stron są duże zdjęcia, a tekst i jego wartość merytoryczna schodzą na drugi plan (poza wywiadem z Gonciarzem, tam jest dużo tekstu). Ja rozumiem, że „TubeNews” ma za zadanie bawić, a nie edukować, ale błagam. To, że targetem są dzieci, nie znaczy, że tekst ma być mniej więcej o wszystkim i niczym. Chociaż te liczby mogliby zapisywać słownie, żeby potem młodzi w szkole, czy jakimś oficjalnym liście nie napisali „2 dni później”. Nie mówię, że 160 tysięcy, ale te głupie 2 czy 11 już by wypadało.


Dalej to już tylko fakt, że idolami dzieci się idioci z topki Youtuba, a ich, zamiast tępić, umieszcza się w gazecie. W życiu nie pozwolę, aby moje dziecko oglądało/czytało o kimś, kto zakłada sobie na filmie kondoma na głowę.
%d bloggers like this: