Leniwiec rozmawia: Jakub Buki Gertych

wywiad

Buki i leniwiec

Widzieliście to zdjęcie na Instagramie? Oby nie, bo wyszło okropnie. Buki poprosił mnie, abym przeprowadził z nim wywiad. Trochę się wypierałem, bo wiecie, napięty grafik, ale nalegał i jakoś uległem…

Żart, sam o niego prosiłem…

Niemniej, ostatnio leniwiec porozmawiał trochę z Jakubem Gertychem, szerzej znanym jako Buki. Nie jestem pewien, czy jest jakiś większy kanał traktujący o mandzę i anime na polskim youtubie. Dalej nie kojarzycie? No, nic straconego, dzisiaj trochę go wam przybliżę. Jakub publikuje u siebie recenzje różnych serii czy filmów – chociaż ostatnio ramówkę zdminował zdecydowanie Dragon Ball Super i omawianie nowych odcinków. Ale na pewno są tacy, którzy recenzji nie lubią. Spokojnie, dla nich istnieją pogadanki, buki news czy chociażby unboxingi paczek Akibento. Coś jeszcze potrzebujecie wiedzieć? Jeżeli tak, no to zapraszam do czytania wywiadu!

A jeżeli nie, to macie problem. Do czytania, raz.

Bukisławie – przy okazji profil Instagram – bo to pytanie zadecyduje, czy będą kolejne. Czy lubisz leniwce?

Wydają się być w porządku.

To świetnie, możemy rozmawiać dalej 😀 Możesz nazwać siebie osobą leniwą?

Zdarza mi się funkcjonować na pełnych obrotach, ale na co dzień walczę z lenistwem, więc myślę, że jak najbardziej.

Czyli nie masz problemów z regularnym wypuszczaniem filmów?

Czasami przychodzi ten moment, gdy ocenię/omówię wszystko, co miałem okazję ostatnio obejrzeć i robienie nowych filmów koliduje z poznawaniem kolejnych dzieł do omówienia. Tego problemu jeszcze nie rozwiązałem, ale obawiam się, że skończy się na tworzeniu 3-4 filmów tygodniowo, ale na wyższym poziomie. To chyba będzie lepsza opcja niż walka z czasem, aby film był codziennie.

Na Watconie mówiłeś, że Twój kanał nie jest tylko o anime. Ciężko jednak zaprzeczyć, że większość materiałów jest właśnie o anime, prawda?

Tak, większość materiałów jest o anime, ale raz na jakiś czas lubię przypomnieć widzom, że pojawiać się na nim może wszystko, co sobie zapragnę.

No i wspominałeś, że te chińskie bajki mogą Ci się znudzić: co po nich? Seriale? Gry? Condom challenge?

Ludzie zmienni są, prędzej czy później wszystko może nam się znudzić. Nie sądzę, abym nagle odkrył coś co stanie się moją nową pasją, bo anime nie są moim jedynym zainteresowaniem w tym momencie. Seriale oglądam cały czas, w gry grywam, a condom challenge, jak i osoby je wykonujące powinny zniknąć z YouTube.

Będzie się to równać ze spadkiem popularności, jesteś na to gotowy?

Nie sądzę, aby to równało się ze spadkiem popularności w skali długoterminowej. Na początku na pewno odczułbym spory dyskomfort, ale z czasem mógłbym poszerzyć swój zasięg.

Patronite. O nim również rozmawialiśmy na Watconie, ale tylko w nielicznej grupie. Buki, planujesz założenie takiego konta?

Tak planuje i mówiłem już o tym kilka razy w kontekście ostatniego testu czy z kanału da się wyżyć. Ostatnie tygodnie udowodniły mi, że i bez patronite jest to możliwe, jednakże duża ilość filmów sponsorowanych irytuje ludzi i zabiera mi czas który mógłbym spożytkować na stworzenie filmów, które lubią. Odwiedzanie konwentów również wiąże się z jedno-dwudniowym wyjazdem, przez co kanał może na tym ucierpieć. Patronite (który prędzej czy później założę) będzie miał za zadanie pozwolić mi skupić się na filmach zamiast na pogoni za środkami do życia.

Może jakieś pierwsze cele, prócz przeżycia oczywiście? (przelew za wywiad powinien niedługo dojść)

Nieszczególnie. Myślę, że cele, które ustawie właśnie skupią się na opłaceniu kosztów licencji i przeżyciu. Gdy uda mi się to zrealizować to pomyślę nad inną opcją.

Dobrze, a podasz jakieś tytuły, które byłyby idealne dla osób nieobcujących z anime?

Death Note, Hunter X Hunter 2011, Naruto, One Punch Man. Tak wiem, to popularne anime, ale nadal sądzę, że są idealne na start.

Od siebie dodam Kyoukai no Kanata oraz Nanatsu no Taizai. Kompletnie nie spodziewałem się tutaj Naruto. Czy mając gdzieś z tyłu głowy zakończenie i ogólnie końcowe losy serii, dalej z czystym sercem możesz je polecić? A może Boruto?

Tak. Nawet pomimo wad sądzę, że Naruto jest idealnym anime dla początkujących, którzy zazwyczaj nie ukrywajmy do starszych widzów nie należą.

Powiedz szczerze: nigdy nie chciałeś stworzyć własnej mangi? Lub nie marzyłeś o własnym anime?

Nie, nie chciałem. Nigdy nie byłem zafascynowany rysowaniem lub tworzeniem animacji, więc nigdy przez myśl mi nie przeszło aby marzyć o takich zajęciach.

A napisać? Light novel też się sprzedaje.

Oj nie. Zacznijmy od tego, że gdybym napisał książkę (chociaż nie planuję) to byłaby to książka, a nie light novel, bo dlaczego miałaby nosić tę nazwę. Sądzę także, że aby napisać dobrą powieść, trzeba swoje w życiu przeczytać, a w tej materii nie mam się czym chwalić.

Oglądasz One Piecie na bieżąco? Z tego, co pamiętam, to chyba właśnie dzięki Tobie przekonałem się do tej serii.

Ostatnio nadrobiłem wszystkie odcinki i się zawiodłem, poprzedni Arc wydawał mi się bardziej dopracowany od strony technicznej, teraz znowu przestali się przykładać.

O One Piece nie pytałem bez powodu: wiem, że jesteś fanem Dragon Balla, Twoim zdaniem, która z tych serii jest lepsza?

Szczerze mówiąc to ciężko mi je porównywać. One Piece dzięki komiksowi ma definitywnie bardziej rozbudowaną i przemyślaną fabułę, ale jej wersja animowana w większości odcinków jest tragicznie zrobiona. Dodatkowo Dragon Ball dzieli się na 4 serie i pierwsza z nich miała swoją premierę ponad 10 lat przed pierwszymi odcinkami One Piece. Jeżeli mogę porównać Dragon Ball Super i odcinki One Piece z ostatnich 2 lat to sądzę, że jednak DBS wygrywa, głównie od strony wizualnej gdzie na tle One Piece udało się wyjść na prostą.

To chyba wszystko, może na koniec zdradź jedną rzecz o sobie, której nigdy jeszcze nie mówiłeś (uśmiecha się złowieszczo).

W szafie mam starą bluzę, która jest zbyt brzydka, by ją nosić, ale nie chce mi się jej wyrzucić.

Zawiodłem się.

Ale dobrnęliśmy do końca. Dzięki za ten przydługi wywiad, obiecuję, że następnym razem zapytam tylko o wiek, wzrost i ulubiony kolor. Miłego dnia 😀

Buki

Posłowie.

Trochę się namęczyłem z tym wywiadem. Strasznie rozjeżdżał się w czasie. Ale mam nadzieję, że wyszedł dobrze. Starałem się, aby nie było jakichś takich suchych, nie zawierał miernych i nic nie znaczących pytań, jak na przykład wzrost czy ulubione zajęcie. Chciałem aby przypominał rozmowę, dlatego od każdego pytania tworzyłem po dwie drogi dalszego rozwoju rozmowy. 

To był mój pierwszy wywiad. W formie pisemnej nie wygląda to tak dobrze, jak miałem to w głowie (co wcale nie oznacza, że wygląda źle). Przyszłość jednak należy do rozmów, podcastów, może czegoś w stylu Markowicza.  Chociaż trzeba najpierw zainwestować w porządny mikrofon… W środę podam wam numer konta bankowego, wiecie co macie robić. 

I doszliśmy do końca, wreszcie… Miłego weekendu 😀

  • Ciekawa osobowość, niekoniecznie śledzę kanały tego typu ale życzę sukcesów