Leniwiec opowiada: Cartoon Network

Leniwiec opowiada

Written by:

CN

Cartoon Network? Ale komu to potrzebne

Jakieś dwa tygodnie temu na Youtubie pojawiła się ciekawa reklama – no dobra, zderzak. Dotyczyła ona 25-lecia kanału z bajkami, tytułowego Cartoon Network. Na ekranie przewijają nam się wszystkie najważniejsze bajki CN, począwszy od tych klasycznych, aż po dzisiejsze. Pomyślałem sobie wtedy: „Kurdę, ale kiedyś to było” – i odleciałem w świat marzeń. W końcu jednak wróciłem z postanowieniem, że opowiem Wam krótką historyjkę.

Dzisiaj chciałbym napisać kilka słów o bajkach i kanałach bajkowych.

Zanim jednak przejdziemy do meritum…

Jak od zawsze lubiłem oglądać bajki. Był czas, gdy mogłem siedzieć cały dzień, gapić się w telewizor, w którym to akurat leciał maraton Rodzinki tofu. Oczywiście, dzisiaj te czasu już niestety minęły i telewizje oglądam sporadycznie. Niemniej, została we mnie ta sympatia do wszelkiego rodzaju bajek: chociażby w tym, że dalej oglądam anime lub do kina chodzę głównie na jakieś animacje. Ale jak to się wszystko zaczęło?

W zasadzie od kanału, którego nazwy kompletnie nie pamiętam. Serio, wpada mi do głowy kilka razy w roku i niemal od razu wylatuje. Na potrzeby posta zrobiłem wymagany research i co się okazało: kanał nazywał się MiniMax, później zamieniony w ZigZap. To było setki lat temu, ale z tego okresu pamiętam dwie bajki, które tam puszczali: Niedźwiedź w dużym, niebieskim domu oraz Małe zoo Lucy (potem puszczali je na Mini Mini, ale to już nie było to…).

Era MiniMaxa szybko dobiegła końca – jak się dzisiaj dowiedziałem w 2005 roku. Nastała ero FoxKids. Chociaż w zasadzie oba te programy funkcjonowały jednocześnie… Ale ja dopiero po zakończeniu MiniMaxa zacząłem go oglądać. To były wspaniałe czasy, jeżeli patrzeć pod kątem produkowanych bajek. Nie tylko ja, ale pewnie lwia część z Was pamięta Ludwiczka, ba, lwia cześć Polski go pamięta. Prócz niego miejsce w moim sercu ma również Kleszcz – przygody niebieskiego bohatera, kleszcza, i jego sławny okrzyk: ŁYYYYYYCHA.

Ale zaraz, zaraz, przecież to post o Cartoon Network, a jeszcze ani słowa o nim nie było.

Cartoon Network bajki

Cartoon Network? Nie dla Leniwca.

Pomyślcie, jakie miałem smutne dzieciństwo. Do 2010 roku na Cartoon Network leciały zdecydowanie najlepsze bajki. Po dziś dzień się o nich mówi i pamięta, a fandom wcale się nie zmniejsza. Ten kanał miał mój kuzyn, mieli moi koledzy, miała nawet moja ciocia! Tylko biedny Leniwiec mógł o nim jedynie marzyć.

Z jakiego powodu? Szczerze: nie mam pojęcia. Nie znalazłem żadnych konkretnych informacji, w którym roku Cartoon Network pojawił się na antenie Vectry. Co sprawia, że nie mogę z czystym sercem napisać, że w Vectrze tego kanału nie było. Możliwe, że u mnie były po prostu źle ustawione programy. Zdarza się, ale serce mnie boli do dziś.

Dlatego dostęp do tych świetnych bajek miałem jedynie raz w roku: na wakacje.

Cartoon Network? Już nie mogę się doczekać.

Wspomniałem, że CN miała moja ciocia. I tak też było.

Tydzień lub dwa, rok w rok, spędzałem na wakacjach u cioci. Wtedy cieszyłem się jak nigdy. W końcu będę mógł obejrzeć rzeczy, których w moim domu nie ma. O jak ja się wtedy cieszyłem…

Ale z jakiego powodu? Bo widzicie, na Cartoon Network było sporo genialnych produkcji. Dzisiaj wymienię jedynie kilka z nich. Na początek oddam hołd Jam Łasica oraz Krowa i Kurczak. Te dwie „bajki” kojarzą praktycznie wszyscy. „Bajki”, bo to wcale nie powinno trafić do grupy wiekowej, do jakiej trafiało. Nie wierzycie? To idźcie obejrzeć sobie dzisiaj jakikolwiek z odcinków. Wartym wspomnienia zdecydowanie jest Johnny Test. Kojarzycie? To o takim blondynie z gadającym psem i genialnymi siostrami. A przy okazji bajka niszcząca stereotypy! Matka bohatera pracowała i utrzymywała rodzinę, gdy ojciec był typową kurą domową. Tfu, propaganda… Dzisiaj można go obejrzeć na player.pl. Wracając. Innym genialnym tytułem był Chowder. Mały, gruby, fioletowy i niekoniecznie bardzo bystry uczeń kucharza. Czy istnieje teraz jakaś bajka o gotowaniu? Nie? No to lećcie nadrabiać Chowdera, bo warto!

Nie tylko starymi tytułami człowiek żyje. Są przecież takie, które lecą do dzisiaj – ale w trochę innym wydaniu. Sprawdźcie nowego Bena 10 i porównajcie do pierwszego sezonu, różnica jak niebo i ziemia. To samo tyczy się Młodych Tytanów – ta nowa komedyjka to porażka. Ale na pocieszenie dodam, że starzy Młodzi Tytani powrócili na antenę Cartoon Network!

Wyczekiwałem cały rok, aby wreszcie znowu móc obejrzeć CN.

W pewnym momencie moja tęsknota doszła do takiego poziomu, że robiłem sobie plan: jakie bajki lecą i o której godzinie. Takim sposobem przez dwa tygodnie wyjazdu, w momencie wybicia godziny 13, Leniwiec oglądał Bernarda. To o takim białym miśku.

Cartoon Network

Cartoon Network? Kiedyś to było…

No kiedyś to było… Dzisiaj to już nie jest.

Od około siedmiu lat mam nieograniczony dostęp do Cartoon Network. Niestety, przez palce przeleciało mi większość odcinków i różnych serii. Najbardziej żałuję, że nigdy nie obejrzałem całego Duel Masters – dzisiaj można się spierać o poziom tego anime, ale wtedy to było dla mnie coś niesamowitego. Żałuję też, że nie mogłem obejrzeć bajki, która do dziś trzyma się wysoko w topce moich ulubionych: Kryptonim: Klan na drzewie – opowiadającej o tajnej organizacji zrzeszającej dzieciaki i ich równie tajnych misjach. Sztos.

Dzisiaj nie uświadczymy już takich bajek. Nie ważne jak januszowo to brzmi, ale faktem jest, że poziom animacji dla dzieci spada. Albo ja się coraz bardziej starzeję. W tym momencie na Cartoon Network widzę w zasadzie tylko trzy pozycje warte uwagi. Pierwszą z nich jest Gumball. Gdyby mi ktoś X lat temu powiedział, że nie będę mógł oderwać się od historii niebieskiego króliko-kota, to bym go wyśmiał. Zdecydowanie numer jeden, jeżeli chodzi o bajki. Innym tytułem godnym polecenie jest Steven Universe, z którego piosenkę podsyłałem jakiś czas temu na fanpejdżu. No i jeszcze tam jakaś Pora na przygodę, ale tutaj nawet nie ma porównania do Gumballa.

Może Wy macie jakieś wspomnienia związane z bajkami? Na pewno jakieś oglądaliście, napiszcie w komentarzach jakie! I wspomnijcie też o tytułach, które chętnie zobaczylibyście dzisiaj ponownie.

Tyle ode mnie, ale to nie koniec, jeżeli chodzi o temat bajek. Przed nami jeszcze Jetix. Ale to pomysł na inny post, do zobaczenia!

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] Dawno temu stworzyłem pewien teksty, dzięki któremu mogłem odpłynąć w swój świat nostalgii. Wspominałem Wam tam moją historię z kanałami „dla dzieci”, ale przede wszystkim skupiałem się na kilku tytułach, które zapadły mi znacząco w pamięć. Nie ma sensu, abym pisał o tym kolejny raz, więc jeżeli również chcecie sobie powspominać – tekst o Cartoon Network, ale też i innych stacjach, będzie idealnym do tego miejscem. […]

%d bloggers like this: