Facebook

Jak spędzić WALENTYNKI

walentynki

W końcu walentynki <3

Zostały raptem dwa dni do tego hucznie obchodzonego święta. I mimo że ani nie dostaje się wtedy takich fajnych prezentów, jak w grudniu, chociaż nie pije się tyle, ile w sylwestra – to jednak dalej cieszy się ono sporą popularnością. Mowa tutaj oczywiście – jak już dwa razy zaznaczyłem – o walentynkach. Święcie zakochanych, święcie miłości i wszelakiej słodkości, której nie powstydziłyby się nawet Atomówki.

Ale czy ja muszę Wam o tym przypominać? Przecież na każdym kroku walentynki zaznaczają swoją obecność. W sklepach ciężej znaleźć na promocji coś innego niż wszelkiego rodzaju czekoladki, bombonierki i inne tego typu słodycze. Ponadto pluszaki, często zdecydowanie za drogie, niemal wypadają z koszy czy regałów. W księgarniach królują romanse, w kawiarniach dziwaczne desery. Blogerzy i youtuberzy codziennie rzucają ci nowymi pomysłami, jak spędzić ten wyjątkowy dzień, a szafiarki przygotowują dla Ciebie kreacje z darmowych ciuchów.

Na koniec jeszcze jakiś Leniwiec postanawia zająć Wam tablicę okolicznościowym postem. Ale ja przygotowałem dla Ciebie specjalny poradnik, jak powinieneś spędzić walentynki, aby nie okazały się koszmarem. Naprawdę. Potwierdzone info. Ale zanim mnie znielubisz, zostaw lajka na fanpejdżu.

Po pierwsze: jedno zasadnicze pytanie

No właśnie, musisz zadać sobie jedno, bardzo ważne pytanie: co tak naprawdę wyróżnia walentynki od innych dni? Nic, zupełnie nic – oczywiście, prócz tej otoczki. Dlatego powinieneś traktować zbliżająca się środę, zupełnie tak, jak każdą inną – czyli źle, bo środy ssą. Zakładam jednak, że taka odpowiedź cię nie zadowoli. Dobrze więc, drogi czytelniku. Przejdźmy do rzeczy.

Jestem pewny, że nic nie poprawi ci humoru bardziej, niż podbicie świata.

Wyobraź sobie: wybierasz swój ulubiony kraj lub tworzysz własny i stopniowo, pomału (masz przecież na to cały dzień) przejmujesz kontrolę nad każdym kontynentem. Widzisz, jak najpierw stajesz się jedną z dziesięciu potęg – militarnych jak i technologicznych, aby ostatecznie zając pierwsze miejsce w tym wyścigu szczurów. Przy okazji możesz wymuszać na innych własną religię i ty kierujesz poglądami politycznymi. Ostatecznie możesz odtworzyć nawet Cesarstwo Rzymskie! A gdy zachce ci się romansów, czekają na Ciebie specjalne małżeństwa polityczne – dzięki którym możesz zdobyć kilka państw pod swoje buty.

Która kobieta da ci tyle, ile Europa Universalism? No która? Czekam na odpowiedzi.

Po drugie: nie wydawaj pieniędzy

Bo po co kupować czekoladki? Po co marnować pieniądze na kwiatku, które prędko zwiędną? Na jaką cholerę jej dodatkowe pluszaki?!

Zamiast trwonić, lepiej inwestować.

Wyżej wymieniony przykład odnosił się do grania samemu. W zasadzie większych zysków z takiej zabawy nie uświadczymy – poza prestiżem i w zasadzie… całym światem. Niemniej, walentynki to wspaniały czas. Nie ma w tym zdaniu ani grama ironii, naprawdę. To piękny dzień, chociaż w wielu produkcjach nawet cały tydzień. Producenci MMO nie są głupi – miłość to świetny temat na nowy event. Wystarczy dodać kilka zabawek, może jakieś nowe jedzenie, garść zadań dla urozmaicenia rozgrywki i wzrost aktywnych graczy murowany!

Zakładam jednak, że nie jesteś producentem gier, a jedynie grającym. W tym wypadku również czekają na ciebie profity. W walentynkowy event prawdopodobnie pojawią się nowe przedmioty, o których pisałem wcześniej. Wystarczy ich nie zużyć. Poczekać kilka dni lub tygodni po walentynkach i zacząć wystawiać je na aukcji.

Kto wie, może serduszko, na którym można latać, okaże się prawdziwą żyłą złota?

Który facet sypnie na ciebie groszem tak bardzo, jak unikatowy mount? No który? Czekam na odpowiedzi.

Po trzecie: jeszcze więcej oszczędności

Oczywiście, najlepszym wyjściem będzie zarobić – ale nie stracić również jest całkiem spoko.

Widzicie, gdy już wykorzystaliście darmowy tydzień, kolejny miesiąc przyjemności w HD na pewnym Hubie kosztuje 9.99. Mogłoby się wydawać, że to dość małe pieniądze, ale jednak zawsze lepiej mieć, niż nie mieć.

Dlatego właśnie internet w walentynki jest piękny: promocje? A po co to komu. Specjalnie dla Ciebie przygotowano zupełnie DARMOWY dzień z kontem premium. Co ono ci oferuje? Brak reklam, które tak często przeszkadzają w oglądaniu, możliwość oglądania filmów w jakości Full HD, – serdecznie polecam –  a nawet dostęp do filmów VR! Przy okazji tysiące dziewczyn bądź chłopców – nie dyskryminujemy – do wyboru i każde na wyciągnięcie ręki. Nikt nie broni Ci spędzić wieczoru z dziesięcioma czy nawet dwudziestoma kochankami.

Warto zaznaczyć też, że żadna z nich nie będzie narzekać. Same plusy.

A więc walentynki

Wracając do poprzedniej myśli: nie warto traktować walentynek jako czegoś specjalnego.

Jeżeli jednak dacie się ponieść szaleństwu, które nas otacza, aby odpowiednio spędzić ten dzień – to szczerze Wam współczuje.

Ale jak to? – słychać głosy oburzenia – Przecież ukazując swoje emocje wobec drugiej osoby, robimy coś dobrego. Leniwcu, krytykujesz nas za to, że wyrażamy swoją miłość do drugiej połówki? No, pewnie Ty masz jakieś złe wspomnienia z tego dnia i teraz się wyżywasz!!! 

Drogi ślepy tłumie (jaki tłumie…) – bardzo łatwo uznać po całym tym poście, że Leniwiec pewnie został bardzo skrzywdzony i teraz nienawidzi zakochanych. A w zasadzie, to nic takiego nie miało miejsca. Leniwiec bardzo lubi walentynki. I mimo że swoje ma za uszami, to jednak współczuje tym, którzy o związku przypominają sobie tylko w lutym (o ironio). 

Miłość nie tylko 14 lutego. Więc jak masz jakoś wyjątkowo świętować swoje uczucia, to lepiej już będzie, gdy zastosujesz się do moich porad. 

%d bloggers like this: