Top 10 Openingów z One Piece

AnimeArtykułPopkultura

Written by:

Nie tylko sława, pieniądze i władza ukryła się w tajemniczym skarbie Gold Rogera na wyspie Rafftel. Przygodom Luffy’ego oraz reszty załogi słomianych kapeluszy od początku towarzyszyła świetna muzyka. Jaka? Sprawdźcie sami!

Oczywiście, muzyka jest pewnym skrótem myślowym, gdyż skupiam się tutaj jedynie na openingach.

One Piece ma już tyle samo lat, co ja, czyli dziewiętnaście. Przechodziła wzloty i upadki jak zresztą każda dłuższa produkcja. Serwowano nam genialną intrygę, świetnie stworzonych antagonistów oraz masę walk, innym razem tempo zwalniało, a widz miał chwilę, aby zastanowić się nad uczuciami towarzyszącymi bohaterom.

Od 900 odcinków One Piece pracuje na swoją – zasłużoną zresztą – ogromną popularnością. Dziwnym by było, gdyby trzymano się zaledwie jednej czołówki, prawda? Dlatego obecnie mamy ich łącznie równo dwadzieścia. Z tego wszystkiego postarałem się wybrać dziesięć najlepszych. Te, które wyróżniały się melodią, klimatem, czy zwyczajnie zapadły mi w pamięć, otrzymały swoje honorowe miejsca na tej krótkiej liście.

Ale bez zbędnego przedłużania: zapraszam na top 10 openingów z serii One Piece!

 

10. Opening 1 – „We Are!” – Hiroshi Kitadani

Chociaż niespecjalnie lubię ten opening, nie mogło go tutaj zabraknąć z dwóch powodów. Pierwszym jest nostalgia: w końcu to pierwsza czołówka One Piece, oglądając ją ładnych kilka lat temu, nie byłem świadomy, ile frajdy mi sprawi ta seria. Chociaż początki mieliśmy trudne, gdyż do One Piece podchodziłem trzykrotnie – i za trzecim poszło z górki.

Drugi powód jest bardziej prozaiczny: ten wstępniak idealnie oddaje klimat anime, a także daje nam wgląd, czego możemy spodziewać się w dalszych odcinkach. No prawie: wrzucono do czołówki sporo Władców Morza – to te wielkie bestie – a w samej produkcji aż tak wiele ich nie uświadczymy. Niemniej, We Are otwiera moją topkę.

 

9. Opening 15 – „We Go!” – Hiroshi Kitadani

Kolejna piosenka z serii „We…!”. Znowu muszę przyznać, że „We Go!” również nie było moim obiektem westchnień. Nie mylcie jednak z tym że to zła piosenka – gdyby była zła, nie znalazłaby się na tej liście, prawda?

Wybrałem ją, aby niejako otwierała listę, ponieważ pojawiła się w ważnym fabularnie momencie. Tuż przed nią było naprawdę bardzo dużo smutnych momentów, które zapadły głęboko w pamięć fanon One Piece. Odczuć to mogliśmy także w openingach, które były stonowane i zwyczajnie pozbawione energii. Energii, która powraca właśnie w 15 openingu!

 

8. Opening 7 – „We Are! (Straw Hat Pirate Version) – Cast of the Straw Hat Pirates

Na miejscu ósmym siódma czołówka pod tytułem: „We Are!”. Ale zaraz, zaraz leniwcu, przecież „We Are!” to nazwa pierwszego openingu do One Piece, o co ci chodzi?

Dokładnie tak, macie stuprocentową rację. Piosenka zupełnie się nie zmienia. Dostajemy ją jednak w kompletnie innym wykonaniu: tym razem usłyszymy głosy naszych ulubionych postaci, wesoło śpiewających o marzeniach. W mojej opinii ten remix wypadł lepiej niż oryginał. Dlatego też znajduje się nieco wyżej.

 

7. Opening 19 – „We Can!” – Hiroshi Kitadani and Kishidan

Przeskoczymy teraz o ładnych kilka lat do przodu, niemal do aktualnych wydarzeń, a przy okazji do ostatniego na ten moment openingu z serii „We”, którą prawie w całości już Wam dzisiaj przedstawiłem.

Melodia, rytm, jak i tekst jest bardzo w stylu One Piece. Jednak rzeczą, która moim zdaniem robiła tu robotę, był teledysk. Zaczyna się niewinnie, luźną zabawą na statku, aby niedługo potem uraczyć nas przebitkami z, jak możemy się spodziewać, potężnej wojny. To jest właśnie cały One Piece!

 

6. Opening 2 – „Believe” – Folder 5

Chciałem zacząć ten fragment od tego, że na mojej liście nie ma specjalnie dużo starszych openingów. Ale nawet po wykluczeniu pierwszego, dalej połowa topki zajęta byłaby piosenkami z początku całego anime. Znacznie bardziej do gustu przypadają mi te późniejsze czołówki…

Jednak nie wszystkie mogą zapewnić taki klimat przygody jak na przykład „Believe”.

 

5. Opening 8 – „Crazy Rainbow” – Yackey and Tsunasa

Szalona tęcza to jeden z tych openingów, które naprawdę zapadł mi w pamięć. Nic dziwnego, że znalazł się na tej liście jeszcze zanim zacząłem ją kompletować.

Energiczny klimat jednak średnio wpasował się w to, co akurat wtedy mogliśmy oglądać na ekranie: wesoła piosenka nijak nie współgrała z koszmarnie trudną walką z CP9, ale również pierwszej kłótni w załodze, czy nawet śmierci… Musicie sami dowiedzieć się kogo!

Niemniej, „Crazy Rainbow” to coś, czego mogliśmy się spodziewać po One Piece. Znowu mamy tutaj znany motyw: część wstępu poświęcone jest zabawom załogi, a w innej dzieje się akcja – i tak mamy przebitki z potężnych postaci, jak Shanks czy Mihawk, ale również Luffego, który… Niszczy cały statek jakichś piratów! No i widać również progres oprawy wizualnej.

 

4. Opening 3 – „Hikari e” – The Babystars

Im bliżej podium, tym bardziej zmienia nam się klimat tej topki. Piosenki porywające do tańca powoli ustępują miejsca tym bardziej spokojnym. „Hikari e” stanowi właśnie takie płynne przejście. Chociaż zaczyna się tak, jak każdy poprzedni na tej liście, już w połowie mamy lekkie wyciszenie. Bardzo, bardzo lubię ten opening.

 

3. Opening 20 – „Hope” – Namie Amuro

Trzecie miejsce piastuje aktualny opening. Gdyby nie mocna konkurencja, „Hope” zasługiwałoby na miejsce jeszcze wyższe. Przyznam Wam szczerze, że najchętniej całe podium zrobiłbym jako miejsca ex aequo. Naprawdę, teraz są już tylko genialne utwory.

I dwudziesty opening prezentuje właśnie to, o czym pisałem Wam przy miejscu poprzednim. Rozpoczyna się od wybuchu, prawdopodobnie dla przykucia uwagi, ale już moment później dostajemy coś… Znacznie innego, coś, czego przy pierwszym słuchaniu się nie spodziewałem. Melancholijny klimat czołówki wpasowuje się w wydarzenia z anime, co zresztą możemy w samej czołówce zobaczyć – draka z Sanjim, a również koszmarnie trudne walki z generałami Big Mamy czy z samym imperatorem.

 

2. Opening 16 – „Hands up!” – Kota Shinzato

„Hands up!” zasługuje na pierwsze miejsce. I nawet miało je zająć! Tak, jak w przypadku openingu numer osiem, szesnasty znalazł się w liście, zanim w ogóle powstała – pewnie się domyślacie, na pierwszym miejscu.

Uwielbiam tę piosenkę! Słucham jej często dla samej przyjemności. Poza tym arc z wydarzeniami osadzonymi na Punk Hazard był jednym z moich faworytów, zaraz obok sagi Wielkiej Wojny. Nawet jeżeli nie lubicie One Piece, powinniście przynajmniej raz posłuchać „Hands Up!”.

 

1. Opening 14 – „Fight Together” – Namie Amuro

Oto jest piosenka, która wygryzła szesnasty opening z miejsca pierwszego. Pani, która ją śpiewa, ma przepiękny głos, miły dla ucha, nie ważne, ilekroć i jak głośno się jej słucha.

Za każdym razem, gdy włączę „Fight together” mam na plecach ciarki. Opening towarzyszy bohaterom w bardzo trudnych dla nich momentach: nie dość, że zostali rozdzieleni, tak, jak grom z nieba, spada na nich informacja o śmierci Ace’a. Oczywiście, Luffy’ego dotyka to najmocniej, w końcu był świadkiem tych wydarzeń… Do tego stopnia, że niemal nawet porzucił wszystko.

Ale wtedy przypomniał sobie o swoich rozrzuconych po świecie przyjaciołach. Postanowił poświęcić dwa lata na trening, aby nigdy więcej nikogo nie stracić. Pozostali słomkowi również nie próżnują i fundują sobie mordercze ćwiczenia. Wszytko po to, aby znowu być razem.

 

One Piece

I tak oto kończymy na dzisiaj przygody z tą zasłużenie popularną serią. Przygody gumowego bohatera cieszą się takim uznaniem nie tylko z uwagi na historię i żarty, ale na pewno także przez świetną oprawę muzyczną.

Pamiętajcie, proszę, że powyższa lista jest w stu procentach subiektywna, nie kierowałem się w niej poziomem tekstu czy wykonania, a jedynie własnymi odczuciami. Liczę, że nikt nie obraził się, jeżeli nie znalazł tutaj swojego ulubionego openingu.

Ale od czego mamy komentarze? Śmiało piszcie swoje ulubione czołówki z serii One Piece!

A jeżeli szukalibyście podobnych topek: jakiś czas temu przygotowałem identyczną z serii Naruto Shippuuden!

Leniwiec pisze

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
%d bloggers like this: